Komentuj reklamy i wygrywaj nagrody!
Blog > Komentarze do wpisu

Simplus i kawał dobrej roboty

Wyjątkowo przypadły mi do gustu komiksowe reklamy Simplusa. Cieszą oko. A nawet dwa. Oczy w sensie.

sobota, 19 lipca 2008, eirena
Komentarze
2008/07/19 21:25:41
Przypomina mi Sin City
Ale reklamy faktycznie ładne! :)
-
Gość: Pan Hałas, public-gprs54988.centertel.pl
2008/07/20 00:54:04
Krótka piłka.
Ładny obrazek, stylizowana na film noir opowiastka, przesłania zupełnia atrybuty oferowanego produktu. Obejrzałem ten spot kilkukrotnie i, gdyby ktokolwiek zapytał mnie o charakter promowanej usługi, nie byłbym w stanie jednoznacznie jej określić. Oczywiście analizuje ten przykład z punktu widzenia odbiorcy niezaangażowanego w analizę przekazu reklamowego, będąc antagonistą klasycznej teorii racjonalnych konsumentów i pragmatyzmu ich wyborów( które to wybory mają opierać się o wnikliwe studiowanie reklam).

Po drugie, rażącym zaniedbaniem, charakterystycznym zresztą dla kolejnych kampanii polkomtelu, jest niezdefiniowanie potencjalnych odbiorców oferowanych usług. Nie mam tu bynajmniej na myśli ujęcia marketingowego, ale konstruktywistyczne. Żadne tam CPT mnie nie interesują, bo w oddziaływanie reklamy na poziom sprzedaży nie wierzę. O wizję marki mi chodzi. O jej tożsamość, osobowość, misję!! O świat przeżyć z nią z związany!! Każde kolejne kampanie plusa utwierdzają mnie w przekonaniu, że takiego świata przeżyć wokół marek polkomtelu się nie buduje. Sprzeczne, chaotyczne komunikaty są kierowane do wszystkich i do nikogo jednocześnie.

Czyli co? Czyli "Solaris" Soderbergha :D

Powstał kilka lat temu taki film. Kosztował krocie, efekty specjalne miał fantastyczne, ale jakoś nikt nie miał ochoty wybrać się nań do kina (pomimo ukazania w pełnej klasie osławionych pośladków G.Clooney'a w jednej ze scen). I nie chodziło wcale o to, ze film był jakąś straszną kiszką bo już gorsze produkcje przynosiły spore dochody. Po prostu amerykańska wersja Solaris była dla nikogo. Produkt perfekcyjnie niespozycjonowany - za krótki, zbyt mocno odbiegający od treści Lemowskiej powieści i w końcu zbyt 'amerykański' dla fanów przepełnionej filozoficzną głębią fantastyki naukowej(wielbiciele książki wciąż chętnie wracają do świetnej ekranizacji A. Tarkowskiego), zaś dla amatorów prostej rozwałki w kosmosie - zupełnie niestrawny, przegadany i nużący.
Ładnie się prezentuje, mieni się tęczą kolorów ten nadmuchany balonik. Kiedy jednak balonik pęknie, nikt nie będzie płakał po jego stracie ;)

Noo, ale może, zgodnie z teorią płytkiego przetwarzania informacji Roberta Heatha, decyzje zakupowe podejmujemy bez względu na świadome oceny komunikatów do nas docierających. Zobaczymy, kto co i kiedy kupi!
-
Gość: piotrek_1971, c9-236.icpnet.pl
2008/07/25 07:10:58
Spot reklamowy ponadprzeciętny.
Odwołanie się do kryminału ma sens.
Jednak technika wykonania spotu trochę
kuleje. Dobór kolorów i technika wykonania
filmików jest niesmaczna.
-
2008/07/31 11:15:51
mi do gustu przypadły tak sobie. męczą oko. a nawet dwa. oczy w sensie. jakieś takie strasznie chaotyczne. wiem, wiem - stylistyka komiksu. lub mtv. najwyraźniej skierowane do dwóch grup docelowych, które najczęściej używają telefonów na kartę: nastolatków (forma) i grup przestępczych (treść). choć może to jedna i ta sama grupa?

wasyyl@gazeta.pl
-
Gość: gasz, dqg248.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/31 15:50:44
ja tam mobilkinga wole :P
-
2008/08/01 11:48:30
Zdecydowanie jedna z najciekawszych kampanii telekomów tego lata! Na pewno wyróżnia się od reszty. Sprzedaje główny benefit czyli "taniość". Myślę, że obecnie mało kto oczekuje od reklam telekomów komunikowania dużej ilości informacji o ofercie - w tym celu wchodzi się na stronę internetową operatora lub odwiedza salon czy bierze ulotkę. Reklama ma zaciekawić i przyciągnąć, zbudować porządany wizerunek.
-
2008/08/29 01:15:43
Ładne i w ładnym klimacie.
Genialna gra słów z "tanią sensacją".
Jakoś brak mi w polskich reklamach takiej zabawy błyskotliwymi skojarzeniami, wieloznacznością słów, opierającą się na nieco bardziej skomplikowanym pomyśle, niż, jakże wybitna, "gładź" (och, tak mi się nasunęło skojarzenie z "glachć". nieskomplikowane, wiem:) ).




Megafony wspierają: