Komentuj reklamy i wygrywaj nagrody!
Blog > Komentarze do wpisu

Rockefeller wg Raiffeisena

Od poniedziałku rusza kampania wizerunkowa banku Raiiffeisen pod nazwą "Rockefeller". Spoty reżyserował Jerzy Stuhr, a występuje w nich Maciej Stuhr. Jak informuje w notatce prasowej Raiffeisen to dopiero pierwsza odsłona kampanii banku pod hasłem "Bank ludzi przedsiębiorczych".

Będziemy mogli zobaczyć 2 spoty - pełną, 45-sekundową wersję i 15-sekundową, skróconą reklamę:

Autorem zdjęć jest Paweł Edelman, zdobywca nagrody Cezara za zdjęcia do „Pianisty" Romana Polańskiego. Koncepcja kampanii i scenariusz filmu to dzieło Agencji Reklamowej Opus B, zaś za produkcję odpowiadało Studio ODEON. Przemiany współczesnej Warszawy w Nowy Jork początków XX wieku dokonała wybitna scenograf Monika Sajko, zaś kostiumy z epoki są dziełem Magdaleny Biedrzyckiej.

Bank informuje, że nie zależało im tylko na wykorzystaniu kolejnych gwiazd - artyści dostali wolną rękę i mogli stworzyć autorskie filmy, odpowiadające jednak na pewno wymaganiom banku. Sam Jerzy Stuhr mówi, że zdecydował się reklamować Raiffeisen "bo bank ten daje szanse takim ludziom, jakich teraz w Polsce chcemy - ludziom, którzy najbardziej zasługują na kredyt zaufania". Z kolei Maciej Stuhr przyznaje, że " To pierwsza propozycja reklamowa, na jaką przystałem. Propozycje, jakie dostawałem wcześniej, były albo zabawne, albo nie pasowały mi ze względów ideowych. Firma, na którą się zdecydowałem, musiała być instytucją, którą warto wspierać, którą bym z czystym sumieniem mógł ludziom polecać. Niewiele jest takich firm." Przyznam, tak od siebie, że te wypowiedzi brzmią raczej jak kolejne slogany reklamowe, niż wypowiedzi "od serca", ale czego można oczekiwać od kogoś, kto zagrał w reklamie danej firmy? Że powie - bo generalnie nie mam nic przeciwko Raiffeisen, a i zapłacili genialnie? Może gdyby to był jednorazowy wyczyn, to jeszcze moglibyśmy czegoś takiego oczekiwać. Ale pamiętajmy, że to dopiero pierwsza odsłona kampanii - czy w kolejnych też będzie duet Stuhr - Stuhr? Tego nie wiem, ale może to współpraca długofalowa.

Co do samego spotu - legenda od pucybuta do milionera to dobre skojarzenie dla banku, sugerujące, że ten wspiera ludzi przedsiębiorczych i pracowitych. W informacji prasowej pojawia się słowo "nowoczesny". Tu akurat mam wątpliwości - nie co do nowoczesności banku, tylko co do tego, że te akurat spoty budują takie skojarzenie.

Oceń te spoty


sobota, 16 lutego 2008, eirena
Komentarze
Gość: Ola, 87-205-242-40.adsl.inetia.pl
2008/02/16 15:37:46
Realizacja powala na kolana. Absolutny majstersztyk; i te detale - przerysowania taśmy, grubaśne ziarno, nagłe przeskoki - mniam. Fabuła letko dowcipna, głos Stuhra seniora - też mniam. Zresztą junior też do rzeczy ;> Jedyny kolor, czyli żółć, pojawiający się w spocie dobrze nawiązuje do logo (o którym zaraz, bo się muszę wyżyć). Ogólnie cacy i pięknie.
Ale ;)
Jeśli Stuhrów dwóch użyczyło bankowi swoich umiejętności aktorskich i reżyserskich... to ja w tym widzę gigantyczną kasę i coś niesmacznego. Wiem, był już Pedros-Gajos, no i Kondrat, Fronczewski, a tu mamy nawet dwa grzyby w barszczu, czyli duet ojciec-syn Stuhr... NO I KTÓRY BANK JEST TERAZ NAJLEPSZY...! Ha! Tak sobie Raiffaisen może zakrzyknąć. A te lizusowskie wypowiedzi Stuhrów to można sobie darować, bo śmierdzą sprzedajnością na kilometr. Lepiej jakby stwierdzili, że dostali wolną rękę i nieograniczony budżet na stworzenie inteligentnego spotu i chcieli udowodnić jak można to zrobić dobrze. A nie, cimcirimci, że bank dobry, uczciwy i fajny. Pewnie nawet konta w nim nie mają.

Druga sprawa to logotyp Raiffeisen. Pewnie kosztował grubo i jest hiperprofesjonalnie zaprojektowany z całą ideolo-otoczką cytując z ich www: "Logo Grupy Raiffeisen przedstawia dwie skrzyżowane głowy koni. Logo zostało zainspirowane starą tradycją małych miasteczek europejskich – według której, skrzyżowane głowy koni miały znajdować się na szczycie domu – i miały chronić jego mieszkańców od wszelkich niebezpieczeństw."
Ja tam widzę dwa klucze francuskie, albo coś w ten deseń, do tego kolorystyka jak z hali produkcyjnej, wskazanie uwagi na wystające elementy, niebezpieczeństwo itd. Dlatego nijak mi się to z bankiem nie kojarzy, raczej z hutą, kopalnią czy naprawą zlewu. Może w zachodnioeuropejskiej tradycji to logo się kojarzy na pierwszy rzut oka (dwa końskie łby?!), ale sorry - Polska to inny krąg kulturowy i tutaj jadowite połączenie żółci z czernią plus dwa skrzyżowane narzędzia (albo cóś) plus NIEMIECKOJĘZYCZNA nazwa, to coś to podejrzanie wygląda... ;) I zaufania nie budzi.
Przynajmniej mojego ;> Właściwie ile razy przechodzę obok ich placówki to myślę - coż to właściwie są za usługi? I jaki target?
Po tej wizerunkowej reklamówce - jakieś zachodnie - dotąd anonimowe i niezauważalne - banczydło, maksymalnie elitarne i mielące grubą kasą jeśli ich stać na takie nazwisko jak Stuhr. I to razy dwa. Może do jakiś grubych ryb to trafia?
-
2008/02/17 20:33:16
kwaśny owoc, kwaśny bank?
pierwsze wrażenie: dobra reklama, fajny pomysł, przyjemnie się ogląda i słucha. głos lektora, starszego Stuhra, przyjemny. główny bohater zaczyna jako pucybut, potem mała gastronomia, a po otrzymaniu spadku po cioci własna cukiernia. cukiernia też miło i słodko się kojarzy. aż tu nagle pojawia się żółty owoc w dłoni młodszego Stuhra i psuje to całe pozytywne wrażenie związane z reklamowanym bankiem. dlaczego cytryna??? rozumiem, że chodziło o kolor zgodny ze znakiem banku. tylko, że cytryna, jak wszyscy wiedzą, jest kwaśna. i kwaśno się kojarzy.
i jeszcze ta pani w tle, która wyciska sok. mam nadzieję, że nie z cytryny.
reklama technicznie super, ale jeżeli chodzi zdobycie klientów to nie do końca.
-
2008/02/18 14:10:53
Klasyczna Postać
Klasyczny Reżyser
Klasyczny Autor Zdjęć
Klasyczny Aktor
Klasyczna Reklama ? - nie sądzę

Po za tym, czy zaufałbyś Osłowi ;)? (nie ujmując J. Sthurowi, postaci wybitnej).


radical82@gazeta.pl
-
Gość: raindog, dzf178.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/18 15:35:44
Nieee, no fajne... generalnie. Perfekcyjnie zrealizowane - fakt. Ma klimacik - fakt. Niestety, dowcip z listem o spadku po cioci - mocno średni. Powiedziałbym, ze zbyt, khe, khe, niemiecki :P Od duetu Stuhr-Stuhr należałoby spodziewać się czegoś bardziej wyrafinowanego. Ale są duże szanse, że gdy będę oglądał Shreka 4 albo Chlopaki Nie płaczą 2 w glowie otworzy mi się (i nie tylko mi) żółta klapka z napisem Raiffeisen Bank. A to już jest, przyznacie, bezcenne :)
raindog@echostar.pl
-
2008/02/18 16:11:40
Jeśli Raiffaisen chce być uznawany za nowoczesny, to niech opracuje kanał reklamy, który będzie naprawdę oryginalny i dobrze stargetowany. Klasyczne reklamy nie są już siłą nośną. Dlaczego? A dlatego, że dużo osób po prostu nie ogląda już telewizji. Już chyba lepszym rozwiązaniem jest blog (te same osoby siedzą w internecie), choć tu powstaje pytanie, dla kogo on powstał? Zaradni i przedsiębiorczy skupiają się na swojej pracy i jej efektach, a nie spalaniem czasu w internecie. Propozycje z mojej strony? Trensetterzy - pomysł klasyczny, ale zarazem niewyeksploatowany.
Prezentacje w marketach - oczywiście z możliwością sprawdzenia produktu np. obsługi internetowej. Pomysł sprawdzony, również niewyeksploatowany (szczególnie w bankowości).
Metoda haczyka w marchewce - np. próbna karta kredytowa z opcją aktywacji w ciągu 48godzin od momentu dostarczenia wniosku kredytowego wraz z info nt. zarobków (dytrybucja w jakimś niszowym magazynie).
Jak to się mówi, pieniądze leżą na ulicy, a w podnoszeniu ich banki powinny być mistrzami. Klasyczne myślenie już się nie sprawdza, dlatego powyższe spoty mnie nie zainteresowały.

joong@wp.pl
-
Gość: kijciwreklame, cle75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/02/18 16:59:53
przykro mi ale nie oglądam reklam.... cierpię na AD-blokadę w ciężkiej postaci:)
-
Gość: Damis19, aazs93.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/02/18 17:58:13
Oglądając telewizję od razu wzróciłam uwagę na ten spot. Inne reklamy - kolorowe, krzykliwe nie interesowały mnie. Krótki filmik w stylu retro zaciekawił mnie - spokojny, chwilami dowcipny opowiada ciekawą historię. Spodobało mi się wyróżnienie logo Banku. Maciej Stuhr świetnie pasuje do roli.

Gratulacje za świetny pomysł!

parszywiec@op.pl
-
Gość: aiwilo, evdo-78-30-71-253.subscribers.sferia.net
2008/02/18 23:41:16
gdybym tej reklamy tutaj nie ujrzała to chyba w życiu nie zwróciłabym na nią uwagi.. już bardziej provident wpada w pamięć kiedy to próbuje udowodnić swoją wierzytelność i renome:] -godne zapamiętania i przynajmniej wybuchu śmiechu.. a co do tej reklamy no to cóż.. z bólem serca ale trzeba przyznać że nawet młody Stuhr doczekał się czasów kiedy czem prędzej sięgnę po pilot żeby szybko przełączyć te "głupie" reklamy (chociaż na pewno nie będzie to tak prędkie jak w przypadku pana Hajzera czy reklamy Avansu gdzie aż wstyd wymienić nazwisko reklamującego:|)
no cóż.. lepiej poczekać na kolejną dobrą komedię z udziałem panów S. co wychodzi im genialnie:)

aiwilo_o@wp.pl
-
2008/02/20 21:44:44
Kto, kto by przypuszczał , że Jerzy Stuhr zrobi ..spot reklamowy ???? No siedzę i nie daję wiary. Nie pasuje mi to. Drażni mnie to. Ba, jestem jakoś nawet zła o to!
To trochę tak, jakby nagle zaczął robić kolejną wersję Bridget Jones. Niewyobrażalne..a jednak. Generalnie nie powiem, jak niektórzy, że się sprzedał, ale nieukrywając, kwota po ujawnieniu mogłaby pewnie przejść do historii polskiej reklamy.
Stało się - zrobił to. Ale ba! Nie zrobił tego sam! Do pomocy wziął Maćka! Dwóch Stuhrów w reklamie, i to w tej samie!!! Można spaść z krzesła! Aaaa łaaa!
Przyznam, że ten zdwojony efekt podziałał na mnie jak płachta na byka. O ile jeszcze głos starszego Stuhra mógłby ogólnie tutaj no tak jakoś subtelnie podkreślać rangę (wyjątkowość, niezwykłość,...) spotu/produktu to kiedy wkracza na "scenę" młody zupełnie mam przesyt, mdli mnie, wali po oczach, moje poczucie estetyki zostaje podeptane.
To nie wszystko. Dalej czytam wypowiedzi obu Stuhrów i ten PR definitywnie mnie zabija. Potem jeszcze tekst o innych nalepszych, najświetniejszych, najznamienitszych twórcach spotu nawet nie robi na mnie wrażenia. Jestem ograbiona z emocji. Mija złość, pozostaje tylko jakiś taki Żal.
-
2008/02/22 17:48:58
A mi się podoba ta reklama (wreszcie, pierwsza, jaką mogę tutaj pozytywnie skomentować :D) Zgadzam się w pełni z Autorem (-ką?) notki, że przecież aktorzy grający w spotach nie powiedzą: "zagrałem, bo zapłacili", tylko muszą sobie jakąś ideologię dorobić, ale czy to źle? W tv oglądamy całkiem niezłą, dobrze pomyślaną i zagraną reklamówkę, u mnie wywołała uśmiech, zapamiętałam nazwę banku i wystarczy-cel został osiągnięty... Jak to mówił Jarosław Mikołajewski: mocny kubek :)
-
2008/04/02 09:59:28
Raiffeisen dał sie poznać jako bank nie żałujący pieniędzy i nie kontrolujący efektów lub mający specyficzne spojrzenie na pastisz.
Bo pastisz jest jedynie w wizualizacji - sztuce operatorskiej ( ale to Marek Edelman) i montażu; scenariusz średni, gra standardowa bez wiedzy o komedii slaptickowej; jedynie wysoki tembre głosu J.Stuhra "załapuje się" do formy, w której robiono spot. Moją uwagę zwrócła dbałość o scenografię i kostiumy. Wszystko podporządkowane gwieździe Stuhra młodego; na pracę z listonoszem chyba nie było czasu.
I na koniec- bank (to moje -skromne- zdanie) to ludzie. Bo ten budynek z Niepodległości (?) to jak każdy bank - szkło, metal i ziąb...
Nie przekonał mnie Raiffeisen.




Megafony wspierają: